Pierwsze kroki w Afryce stawiałem właśnie na ziemi egipskiej. I nie żałuję. Nigdzie indziej nie czuje się tak upływu czasu, jak w kraju faraonów. Nic tak nie uczy pokory, jak dotknięcie kolumn wzniesionych 4 tys. lat temu, jak wejście do “świętego świętych” w najstarszej doskonale zachowanej świątyni na ziemi. Tu jest kolebka religii, sztuki, cywilizacji. Tu przenikają się starożytne wierzenia z islamem, judaizmem i chrześcijaństwem. I nic na świecie tak nie orzeźwia jak świeży sok z trzciny cukrowej wypity na suku w Asuanie.
Do Egiptu wracam kiedy tylko mogę. Właśnie wróciłem z szóstej podróży po tym kraju. I założyłem blog. Tu chce pokazać internautom najpiękniejsze miejsca na świecie, opowiedzieć jak zwiedzać Egipt, nawet podróżując z biurem podróży do któregoś z kurortów nad morzem Czerwonym.
0 odpowiedzi jak dotąd ↓
Nie ma jeszcze komentarzy... Zacznij porywającą dyskusję, wypełniając formularz poniżej.
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.